Wykonanie: Estera Konieczna
Opublikowany 1 maj 2017
Lyrics: Agnieszka Tomczyszyn-Harasymowicz
Guitar: Tomasz HencińskiImage: Dominik Gąsowski
Wiersz Wojciecha Banacha (z któregoś dnia maja 2017), 
dziękuję za wzruszenia. 

Do "Optymistycznego listu" nałożyłam różowe okulary, by go zrozumieć...


Optymistyczny list

      Agnieszce Tomczyszyn-Harasymowicz

Dawno Cię nie słyszałem ale to pewnie
z powodu postępującej głuchoty Źle sypiam
co ma swoje zalety W nocy jest zazwyczaj sporo
wolnego czasu Bardzo wolnego
Rozmawiałem z gwiazdami
Czeka Cię długa i spokojna choroba
szczęśliwie zakończona sukcesem
Podobnie jak nas wszystkich choć często
nie pamiętamy o tym Życie
sprawiedliwie nas traktuje Jedni dostaną Nobla
drudzy Alzheimera - taka niespodzianka
Nie martw się Zawsze zostanie lub wyrośnie jakaś
szkoła bo pouczanie mamy we krwi
i zwyczaju (chciałbym żeby ten list
nie był odebrany jako przykład powyższej tezy)
Przeglądałem ostatnio Twoje listy
wiersze Oczywiście te dawne
bo nowe są dla mnie tajemnicą Wolę
narkotyki poezji od trucizny filozofii
(narażam się kolegom z tytułami)
Kończę bo mrówki z balkonu
wchodzą do pokoju a nie chcę zostawić
potencjalnym likwidatorom i sąsiadom
samych kości (chociaż smrodu by uniknęli)
Więc
pisz dalej interesujące listy oraz przejmujące wiersze
i tańcz bo robisz to świetnie - Pamiętam
(też mieszkałem kiedyś przy Konopnickiej).
MIĘDZYNARO-
DOWA SESJA POŚWIĘCONA LITERACKIM PODRÓŻOM (XI'AN w Chinach, 2016)
Optymistyczne listy 
bywają
jak różowe bluzki które odwracają uwagę
albo jak rózowe okulary
przez które iluzja zdaje się być możliwa

istotne treści
i prawdziwe zamiary 
skrywane są pod powierzchnią słów
Konferencyjne wywody o przekładzie fotograficznym wierszy... 2016
(Krapkowice)



oraz o Jarosławie Markiewiczu...
2017 (Opole)
GARBICZ 2016, FOTO ASIA KLICH
WIERSZE I MUZYKA - INTERSEMIOTYCZNY PRZEKŁAD 
SŁÓW NA KOMPOZYCJĘ MUZYCZNĄ I ZGRANIE ICH RAZEM 
(szkoda, że nie słychać, tylko widać)
Z "WIERSZY NA KARTKI" (jeszcze przed publikacją książki)
WIERSZ PT. LEKCJA FIZYKI (Z GÓWNAZJUM.PL)
Międzynarodowy Listopad Poezji 2014


Odebranie nagrody za najlepszy tomik poezji w 2014 roku,
za "Wiersze na kartki"


"Wiersze na kartki" Agnieszki Tomczyszyn- Harasymowicz -
Najlepszą książką XXXVII MLP




PROTOKÓŁ

z posiedzenia kapituły Konkursu „Na najlepszą Książkę Roku 2014”

odbytego w dniu 17.10.2014 w Oborach k. Warszawy.

Kapituła w składzie:

1. Marek Wawrzkiewicz, przewodniczący – poeta, krytyk, prezes Związku Literatów Polskich

2. Paweł Kuszczyński, członek – poeta, krytyk. prezes Oddziału ZLP w Poznaniu

3. Jerzy Beniamin Zimny, sekretarz – poeta i krytyk literacki.

po rozpatrzeniu zgłoszonych do konkursu 59 książek poetyckich postanowiła przyznać tytuł Najlepszej Książki XXXVII Międzynarodowego Listopada Poetyckiego, tomikowi poezji pt.

Wiersze na kartki, autorstwa Agnieszki Tomczyszyn- Harasymowicz z Głuchołazów, wydanej przez Zaułek Wydawniczy Pomyłka w Szczecinie.

Ponadto, kapitula postanowiła wyróżnić następujące książki:

„Chwile siwienia”, Jerzego Fryckowskiego, z Dębnicy Kaszubskiej

„Kiedyś”, Tadeusza Zawadowskiego, ze Zduńskiej Woli.

Uzasadnienie:

Książka Agnieszki Tomczyszyn-Harasymowicz zaskakuje przemyślaną spójną kompozycją. Od początku do końca poetka konsekwentnie prowadzi tematy ujęte w sposób niekonwencjonalny, daleki od panującego koniunkturalizmu, kreuje swój świat wewnętrzny, świat uczuć, postrzegań - w konfrontacji z przeszłością nie wykraczając po za ramy realizmu.

Zaskakuje językiem świeżym, trafnym, w którym dominują odkrywcze skojarzenia faktów i obrazów z przeszłości wprowadzanych w przyszłość. Odmienne, osobne metafory sytuacyjne układają się jakby w filmowe kadry tworząc barwną dramatyczną opowieść podmiotu lirycznego, z którym bez trudu utożsamia się czytelnik. Jest to książka ważna, jest to książka uciekająca od utartych kanonów językowych, znakomicie wykreowana. 
                                                                                                                                                Kapituła

UKAZAŁA SIĘ MOJA NOWA KSIĄŻKA - DIARIUSZ POETYCKI UKAZUJĄCY CZASY PRL-U


Agnieszko,

     Twój najnowszy tom przeczytałem z największą przyjemnością; jest pomysłowo pomyślany (siódemki, ósemki, dziewiątki -€“ septymy, oktawy, nony w odniesieniu do dwóch pierwszych dekad Twojego życia) , zwarty, i że się tak wyrażę - całościowy ideowo; indywidualna egzystencja jednostki i historia dotykająca ogółu, dojrzewanie persony wierszy i wyczerpywanie się ustroju komunistycznego, względna dorosłość persony i niemowlęctwo wykluwającej się nowej Polski etc. Pisząca te wiersze hołduje miłoszowej formie bardziej pojemnej, która nie jest zanadto prozą i zanadto poezją. Dokonała właściwego wyboru, historię podchodząc epicznie, a dorastającą w tej historii personę wierszy -€“ lirycznie.

                                      Przyjmij ode mnie gratulacje,
                                                                          Wojciech Kass

Wiersze na kartki, Szczecin 2014


     Wiersze na kartki Agnieszki Tomczyszyn-Harasymowicz to swoisty dziennik liryczny, bohaterka którego przywołuje zdarzenia z lat siedemdziesiątych, osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych (nazywając je siódemkami, ósemkami i dziewiątkami oraz sugerując numerację kart z pokera). 
W owej ciekawej opowieści przeplatają się życie oraz wszelkiej maści doświadczenia psychofizyczne tak, jakby wszystko było niekończącą się „grą w pokera”. Albo się wygrywa, albo przegrywa. Poetka z sarkazmem kończy swój dziennik: homo homini lupust est (człowiek człowiekowi wilkiem). Czym wobec tego są Wiersze na kartki? Aluzją, ironią, autoironią, czy próbą zrozumienia świata, widzianego oczami dziecka, nastolatki? Zapewne czytelnik po wnikliwej lekturze wierszy sam odpowie na te pytania. Być może odnajdzie siebie samego i własny los kształtowany przez wspólne wydarzenia historyczne, społeczne i cywilizacyjne, o których mówią z dużą powściągliwością, bez przesadnych emocji wiersze Agnieszki Tomczyszyn-Harasymowicz. 

                                                                                                                               Aldona Borowicz (Wiersze na kartki, 2014)



     Siłą słowa Tomczyszyn-Harasymowicz jest otwartość i ożywczość, a także naturalna, bezpośrednio wymierzalna, ciepła i gorzka prostota, która zachęca nie tylko do Sternowskiej nowej „sentymentalnej podróży” drogą przełomów, lecz także uwidocznia, jak bardzo autorka wcześniejszego zbioru wierszy pt. gównazjum.pl wysunęła się na czoło dykcji literackich swojej generacji, a nawet – jak bardzo niektóre z nich zdystansowała.

                                                                                                                               Karol Samsel (Wiersze na kartki, 2013)


     Miałam w sobie mnóstwo słów na temat Twojego tomiku, przeczytałam go prawie w całości w dniu, kiedy go dostałam. Z wielkim sentymentem, jakbym czytała siebie, nawet Republikę lubiłam tak jak Ty, mój pierwszy koncert w życiu to Republika we Włocławku i piosenka Kurtyna, a Ciechowskiemu oświadczyłam się listownie, gdy miałam 14 lat, ale mnie odrzucił. J… farbowane spódnice…wyglądałyśmy wszystkie jak stare panny… Książka bardzo mi się podobała, lubię Twoją poetykę, ciekawa jestem, skąd czerpałaś tak dokładne na lata rozpisane dane - pewnie pamiętnik(?), część znaczkowa, mniej osobista, mniej bliska mojej duszy, bardziej otwarta na świat, właściwie kraj, politykę, wydarzenia, nie miałam w sobie takiej dojrzałości i takiego rozumienia rzeczywistości jak Ty… właściwie rodzice chronili mnie przed tym wszystkim… No, tomik warty zauważenia z pewnością!:) nasz… pokoleniowy… 

                                                                                                                               Edyta Kulczak

Promocja Wierszy na kartki, 5.czerwca 2014 w Centrum Kultury w Głuchołazach. Monodram w wykonaniu Agaty Chrobak, zapraszam do obejrzenia. Występują uczniowie PG nr 2 w Głuchołazach.

fot. Danuta Gołąbek


Zapraszam do lektury mojej książki 
                                                                pt.  Sublimacje


siła tarcia
Nie wiem jak zniosę dzień bez alfabetu. Wszystko zaczyna się przecież
na jakąś literę. Mijanie to rzekomo zapominanie; możliwe, ale ciebie
zapamiętam, bo zacząłeś mi się z okna pobliskiej kamienicy. Teraz,
gdy jesteś daleko, nie mogę pisać. Maleje we mnie psyche. Wypisuję
szkarłat, rozlewam noc i tonę w za głębokiej treści. Wieczór, choćby

najlepszy – niczego nie zmieni. Nie jem, czytam, rysuję aureole.
Jakże to możliwe, że znałeś mnie, gdy byłam ziarenkiem zamysłu,
że już wtedy układałeś mój portret, aż zjawiłam się zza horyzontu.
Nie wiem, jak zniosę głoski w obcym języku. Wszystko kończy się przecież
na nieznaną literę i tuż przed odejściem nie można już niczego odczytać.

                                                                                                                                      (z tomu Sublimacje, 2013)
Zespół Jednym Słowem śpiewa wiersze Agnieszki Tomczyszyn-Harasymowicz, np. Czuwanie przed snem z tomiku Gdyby tak miłość
Dobrze, że ryba płynie przed siebie. Dotykają nas stwory bezimiennych
mieszkańców, dno porusza zdesperowanych. Wskoczyć można pod różnymi 
kątami, ale kąt nie przysługuje topielcom. 
Na mokradłach rozpleniła się samosiejka. Woda obmywa i żłobi wgłębienia 
w oddechu. Niełatwo jest się utopić, kiedy głowa obiecuje powietrze. 
Wewnątrz nie ma skrajni, szokuje opływowość wywodów.
Nie bój się – w wodzie poruszasz się jak w łonie matki. 
                                                                                          (z tomu Sublimacje, 2013)
                                                                                   

Agnieszka Tomczyszyn-Harasymowicz,

polonistka w Publicznym Gimnazjum nr 2 w Głuchołazach (które niedługo wygaśnie), 
zajmuje się młodzieżą uzdolnioną literacko. Prowadzi 
uczniów w świat niekonwencjonalnych lekcji; 
wyszukuje w podopiecznych talenty i wpaja
im konieczność ich rozwijania. 

W macierzystej szkole organizuje 
spotkania autorskie ze współczesnymi 
poetami i prozaikami. Szczegóły 
w biogramie.

Uprawia poezję. Pisze też o poezji
własne szkice i odniesienia 
w Pomorskim magazynie 
literacko-artystycznym 
Latarnia Morska.

.
Darmowe strony internetowe dla każdego